czwartek, 12 stycznia 2012

Pałac Prezydencki - Gala Przedsiębiorczości


W każdej szkole lubię zostawić po sobie jakiś ślad, ale nigdy się nie spodziewałam, że w liceum wydarzy się coś aż tak wielkiego w moim życiu!
Może zacznę od początku – Dzień Przedsiębiorczości 2011 był pierwszy raz organizowany w szkole, ale z wielkim zapałem. Cała sekcja przedsiębiorczości i nauczyciele wkładali w jego przygotowania całe swoje siły. Ja trafiłam do Gazety Krakowskiej z Marzeną Korzec. Zdecydowałam się, że warto spróbować w gazecie – przecież chodzę do klasy o profilu dziennikarskim, więc dlaczego nie? Marzena szukała czegoś odpowiedniego. W tym dniu obie sprawdziłyśmy się znakomicie. Ja nawiązałam współpracę z redakcją, ona poznała panią z Japonii, która chciała się z nią skontaktować. Nasz artykuł zdobył sukces, sprawa jaką się zajmowałyśmy była nietypowa i chętnie (przynajmniej mnie) ludzie zaczepiali na ulicy dopytując się o szczegóły (przypominam: historia dwóch, młodych Amerykanek, które postanowiły zorganizować zbiórkę pieniędzy na Obóz Koncentracyjny Auschwitz). Wszystko się rozkręcało jeszcze bardziej – ja zaczęłam robić wywiady z absolwentami dla szkoły, po przyjeździe Amerykanki szukały ze mną kontaktu.
Pani Monika Pawłowska zachęcała nas w trakcie do robienia reportażu, sama pomagała użyczając nam aparat. Parę dni później zrobiłam prezentacje mojej historii – dnia przedsiębiorczości, w którym odniosłam (moim zdaniem) ogromny sukces. Fotoreportaż wysłano.
Mijały dni, tygodnie, miesiące. Dzień Przedsiębiorczości powoli stał się tylko miłym wspomnieniem. Czasem sobie knułam, gdzie w tym roku poszłabym na praktyki, jeśli dyrektor by mi pozwolił. I wtedy stało się coś niespodziewanego …
Robiąc CV na przedsiębiorczość, chciałam wziąć dane Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości i z ciekawości otwarłam listę laureatów, na której znalazło się moje imię i nazwisko.

We wtorek uczestniczyłam w Gali Przedsiębiorczości w Pałacu Prezydenckim. Muszę powiedzieć, że wszystko wywarło na mnie ogromne wrażenie. Do dziś nie mogę do końca uwierzyć co się stało – za parę miesięcy mam praktyki w biurze prasowym Kancelarii Prezydenta RP!!! Wrażenia? Cudowne, pewnie je będę opowiadać jako staruszka moim wnukom lub prawnukom :)






Choinka w Pałacu Prezydenckim


Bankiet, sala herbaciana (?)

Chwila przed konferencją w sprawie prokuratora



Cieszę się, że coś takiego wydarzyło się w moim życiu i życzę wszystkim innym, aby mieli okazję przeżyć coś podobnego. Teraz tylko proszę o trzymanie kciuków - wiem, że warto :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz