Nie będę jedyną, która podsumowuje rok. Jednak wiem, że to ważne dla samej mnie, zdecydowanie.
Rok był pełen sukcesów - realizacja marzeń o Moulin Rouge, wspaniała osiemnastka, upragniony aparat, praca w redakcji Gazety Krakowskiej czy wygranie konkursu na najlepszy fotoreportaż. Udało się wyleczyć ciężką kontuzję, której początkowe rokowania były złe.
Mogłam stracić najbliższego brata, przyjaciół - jednak wszystko obecnie jest na jak najlepszej drodze. Jedyna czym nie jestem usatysfakcjonowana to taniec, ale pracuję nad tym.
Mam fantastycznych ludzi w okół siebie. Mam świetnego chłopaka.
Będzie dobrze ;-)
Dziękuję za wszystko, wszystkim ;*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz